Jak pan nazwie panie pośle działania PiS z 2006 roku?
Poseł PiS Arkadiusz Mularczyk w "Polskim Punkcie Widzenia" w Telewizji Trwam ochoczo wyliczał grzechy Trybunału Konstytucyjnego, który w środę orzekał w sprawie kodeksu wyborczego. Wyjaśniał widzom, że najcięższy polega na tym, że TK wydał orzeczenie pół roku przed wyborami, bo takich rzeczy przecież się nie robi. Trybunał powinien, według polityka PiS, w całości uchylić kodeks wyborczy, tak by żadne zmiany nie były teraz możliwe. - TK nie uchylając w całości kodeksu, złamał swoją zasadę, to pogwałcenie elementarnych zasad państwa demokratycznego - przekonywał widzów telewizji o. Tadeusza Rydzyka.A mnie zainspirował do zadania pytania. Jak nazwać działania PiS z 2006 roku, gdy jego partia zmieniła ordynację wyborczą wprowadzając do niej twór zwany blokowaniem list, by zawładnąć województwami, miastami i gminami?
Ponieważ poseł Mularczyk nie zasiadał wówczas w sejmowej komisji samorządu terytorialnego, która wprowadzała zmiany, przypomnę mu jak to wyglądało. Tak, by łatwiej mógł mi odpowiedzieć na pytanie.
Plan nie był łatwy mimo, że PiS, LPR i Samoobrona miały wówczas sejmową większość. By się powiódł, najpierw PiS musiał przejąć sejmową komisję samorządu terytorialnego. Szefował jej wówczas Waldemar Pawlak nieprzychylny blokowaniu list. Zapadła decyzja, by go odwołać. Dlatego w ciągu jednego dnia, do wcale nie najpopularniejszej komisji, zapisało się 30 posłów z koalicji. A ta od razu stała się największą w Sejmie (Dwa miesiące później większość posłów się wypisała). Pawlaka zastąpił Dawid Jackiewicz z PiS. Ówczesna opozycja (PO, PSL) mówiła wówczas: - To dyktatura. Koalicja odpowiadała: - To demokracja.
A w pięcioosobowym prezydium komisji zasiadał zaledwie jeden przedstawiciel opozycji.
Był sierpień 2006 roku. We wrześniu ustawa leżała już na biurku prezydenta Lecha Kaczyńskiego, czekając na jego podpis. W listopadzie PiS, LPR i Samoobrona zgrupowały swoje listy wyborcze i wystartowały w wyborach samorządowych. Blokowanie list nie bardzo im pomogło w wyborczym sukcesie.
Jak pan to nazwie panie pośle?
LINK
Zdiagnozowano u mnie niską rezerwę jajnikową i bardzo złe rokowania dla kobiet w ciąży z własnymi komórkami jajowymi. Zaproponowano mi nawet rozważenie komórek jajowych od dawczyni. Stało się to około lipca 2022 roku. Byłam absolutnie zdruzgotana tą wiadomością i zaplanowałam zapłodnienie in vitro na listopad 2024 roku, ale to również się nie powiodło. Ponieważ nie miałam nic do stracenia, skontaktowałam się z dr. Agbazarą, którego poznałam online, a on przesłał mi swój ziołowy preparat. Wierzcie lub nie… po kilku tygodniach od jego pomocy jestem w ciąży. Skontaktuj się z nim już dziś w razie jakichkolwiek problemów i bądź tak szczęśliwa jak ja, pisząc na adres 📧 ( agbazara@gmail.com ) lub pisząc na WhatsApp +2348104102662.
OdpowiedzUsuń