PiS - konstytucja 2010.pdf

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

GRUZIŃSKA TRAUMA



Wpływ na decyzje pilotów Tu-154M mógł mieć incydent gruziński z 2008 roku - wynika z opinii psychologicznej akt śledztwa smoleńskiego. Pilot, który odmówił wówczas lotu do Tbilisi, został oskarżony przez polityków PiS o tchórzostwo.

Ekspertyza, do której dotarł „Newsweek”, zawiera profi­le psychologiczne członków załogi tupolewa oraz ocenę ich kon­dycji wynikającej z „określonych do­świadczeń związanych z przewozem w charakterze pasażerów najważniej­szych osób w państwie”. Sylwetki opra­cowano na podstawie kilku źródeł: akt śledztwa smoleńskiego, materiałów po­stępowania dotyczącego tzw. incydentu gruzińskiego, akt personalnych pilotów ze specpułku i akt lotniczo-lekarskich (w tym wyników testów psychologicz­nych). W ekspertyzie znajdują się dane wrażliwe - informacje medyczne, a na­wet kwestie dotyczące życia intymnego lotników. Z tego powodu prokuratorzy nie udostępniają dokumentu pełnomoc­nikom rodzin ofiar katastrofy.
Według opinii żaden z członków za­łogi tupolewa nie cierpiał na depresję ani nie miał poważniejszych problemów psychicznych. Tym samym wykluczono scenariusz znany z niedawnej katastrofy airbusa Germanwings, do której celowo doprowadził pilot Andreas Lubitz.
Dużą część ekspertyzy poświęco­no tzw. incydentowi gruzińskiemu. W sierpniu 2008 r. mjr Arkadiusz Protasiuk i ppłk Robert Grzywna (dwa lata później piloci smoleńskiego tupolewa) byli członkami załogi, która podróżo­wała z prezydentem Lechem Kaczyń­skim do Tbilisi. Dowódca samolotu, kpt. Grzegorz Pietruczuk, sprzeciwił się wówczas tej podróży, ponieważ w Gru­zji trwała rosyjska inwazja - obszar po­wietrzny kraju był objęty działaniami wojennymi, a polski statek nie miał zgo­dy dyplomatycznej na przelot.
Biegli w swojej opinii przywołują dwa zdarzenia związane z tym incydentem. Najpierw krótka rozmowa Lecha Ka­czyńskiego z kpt. Pietruczukiem, której Protasiuk i Grzywna się przysłuchiwali. „Prezydent wszedł do kabiny załogi i zapytał: panowie, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych? Odpowiedziałem: Pan, ; panie prezydencie. - To proszę wykonać 1 polecenie i lecieć do Tbilisi - powiedział prezydent i wyszedł, nie czekając na żad- - ne wyjaśnienia” - relacjonował później j w śledztwie dowódca samolotu.
- Druga sytuacja miała miejsce już po powrocie Lecha Kaczyńskiego do Warszawy. Ówczesny poseł PiS Karol Kar- 5 ski doniósł do prokuratury na Grzegorza : Pietruczuka, który - jak stwierdził - odmówił wykonania rozkazu. „Żołnierz ten przyniósł wstyd Pań­stwu Polskiemu oraz jego Siłom Zbrojnym. Wykazał się tchórzo­stwem” - napisał w zawiadomieniu Karski. Kapitan Pietruczuk został też oskarżony o tchórzostwo przez ówczesnego szefa klubu PiS Prze­mysława Gosiewskiego, który póź­niej zginął w Smoleńsku.

Zdaniem biegłych incydent gru­ziński mógł mieć wpływ na postawę pilotów podczas tragicznej podróży w 2010 roku.
W opinii czytamy też, że mjr Protasiuk, który w Smoleńsku dowo­dził załogą, w ostatnich minutach lotu znalazł się w tzw. tunelu po­znawczym - emocje, które przeży­wał, były tak silne, że miał zawężone pole uwagi i skoncentrował się na samym podejściu do lądowania, nie zważając na inne okoliczności. War­to przypomnieć, że do identycznych wniosków doszedł inny zespół bie­głych, który opracował opinię psy­chologiczną dla badającej katastrofę komisji Jerzego Millera.
Biegli prokuratury poszli jed­nak o krok dalej. Zwrócili uwagę, że drugi pilot, ppłk Robert Grzyw­na, darzył dowódcę samolotu bar­dzo dużym uznaniem. - Z jednej strony drugi pilot powinien ufać pierwszemu, ale z drugiej - musi też być zdolny do krytycznej anali­zy sytuacji. Jeśli pierwszy robi coś źle, to powinien zwrócić mu uwagę. W Smoleńsku tego niestety zabrakło - twierdzi nasz rozmówca zbliżony do śledztwa.
Jak ustalił „Newsweek’', eksperty­zę przygotował zespół biegłych psy­chologów i psychiatrów z Kliniki Psychiatrii i Stresu Bojowego Woj­skowego Instytutu Medycznego: prof. Stanisław Ilnicki, dr Radosław Tworus, Maciej Zbyszewski i Sylwia Szymańska.
Doktor Tworus, który jest kierow­nikiem kliniki, nie chciał rozmawiać z „Newsweekiem” na temat sylwetek pilotów. - Opinia została opraco­wana na zlecenie prokuratury i nie będę udzielał w tej sprawie żadnych komentarzy - uciął nasze pytania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz