PiS - konstytucja 2010.pdf

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Moskiewskie tropy



WSI ochraniały interesy rosyjskiej branży zbrojeniowej pod pozorem osłony kontrwywiadowczej Polski - twierdziła komisja Macierewicza. Dowody? Nie powalają.

MICHAŁ MAJEWSKI

Niemal jedna trzecia materiału, który zdobyliśmy, poświęco­na jest wpływom rosyjskich firm i tajnych służb na polski rynek zbrojeniowy. Główna teza sformułowana została w sposób następujący: „Ze strony WSI brak było kompleksowych działań identyfikują­cych i neutralizujących działania służb rosyjskich w branży obrotu specjalnego.
Nigdy w WSI nie podjęto kompleksowo tematyki dotyczącej aktywności rosyjskich firm zbrojeniowych w Polsce i związanych z tym zagrożeń dla obronności państwa. a Brak kompleksowych działań kontr- t wywiadowczych ze strony WSI wydaje * się być działaniem noszącym znamiona §, świadomego zaniechania”. Weryfikatorzy stawiają tezę, że WSI ochraniały interesy rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego.

PIĘĆ DOBRYCH MIN
Jako przykład sprzyjania Rosjanom w dokumencie podawana jest historia z handlowaniem polską miną morską Gorzyk, produkowaną w Zakładach Agromet w Czarnej Białostockiej. W papierach opisano, że w 1993 r. firma Hansapol ze Szczecina podjęła starania o zakup pięciu wspomnianych min od Marynarki Wojennej, przedstawiając świadectwo odbiorcy końco­wego wystawione przez Departament Obrony USA. Do transakcji nie doszło. Podobnie jak do następnych, choć kontrahenci z Zachodu byli bardzo zainteresowani tą właśnie bronią. Weryfikatorzy w ściśle tajnym dokumencie,
do którego dotarliśmy, wyjaśniają niepowo­dzenie tych transakcji w następujący sposób: „Mina MDD -1 »Gorzyk« była produkowana na bazie unowocześnionej przez polskiego producenta licencji radzieckiej. [...] Zgłaszane ze strony WSI zastrzeżenia co do przepro­wadzenia tych transakcji przez wymienione firmy, pomimo że najczęściej dotyczyły wiarygodności kontrahentów, wynikały jednak w zasadniczej mierze z obaw przed spowodowaniem potencjalnego konfliktu ze stroną rosyjską” Były oficer WSI, który zna sprawę miny morskiej: - Owszem, blokowa­liśmy sprzedaż tej broni. Fakty się zgadzają, ale interpretacje autorów dokumentu już nie. Nie robiliśmy tego, by chronić interesy rosyjskie. To teza nieprawdziwa. Rzecz była w czymś innym. To był świetny produkt, unowocześniony przez polskich specjali­stów. Sprzedawanie pięciu min, żeby je sobie zagraniczne koncerny rozebrały i zrobiły na tej podstawie własną wersję, było bezsen­sowne. To byłby sabotaż. Chcecie kupić? Okej. Kupcie, ale nie pięć, tylko 5 tys. sztuk. Takie było wtedy nasze stanowisko i nie miało to związku z ochroną rosyjskich interesów.

DZIAŁO Z KALININGRADU
Weryfikatorzy opisują w szczegółach jeden z najciekawszych ich zdaniem przykładów
powiązań polsko-rosyjskich w branży han­dlu bronią. Chodzi o spółkę Petron z Gdyni, która od 1997 r. zajmowała się tzw. obrotem specjalnym. Firma, jak czytamy w doku­mencie, szybko weszła w zainteresowanie strony rosyjskiej. Spółki z obwodu kali­ningradzkiego, jak Bałtrysbyt, wysyłały do Petronu elementy uzbrojenia używane przez rosyjską armię, czyli np. części samobież­nych dział przeciwlotniczych ZSU-23-4.
Weryfikatorzy piszą: „ Sprawa ta została opisana w 1999 r. w prasie rosyjskiej jako przykład nielegalnego przemytu z Rosji do innych krajów za pośrednictwem polskiej spółki najnowszych rosyjskich technologii wojskowych”.
Zespół Antoniego Macierewicza konsta­tował, że działania kontrwywiadowcze WSI były tu skazane na niepowodzenie: „Gdy Zarząd II WSI podjął operację kontrwywia­dowczą, tzw. Operację H, której celem miało być ulokowanie polskiej agentury w rosyjskich stoczniach, to efekty tej operacji przy­niosły skutek odwrotny do zamierzonego. To Rosjanom udało się bowiem wprowadzić swojego człowieka do polskiego przemy­słu zbrojeniowego, podejmując przy tym działania korupcyjne. Zarząd II WSI, po­sługując się firmą Petron, nawiązał kontakty z rosyjskimi firmami branży zbrojeniowej. Rozliczenia transakcji dokonywane były przez oddział Kredyt Banku w Gdyni, który miał też swoją filię w Kaliningradzie. Szefem oddziału Kredyt Banku w Kaliningradzie był A. [nazwiska osób są w dokumencie - red.], mający kontakty z I., agentem FSB, i kontradm. K., zastępcą dowódcy Floty Bałtyckiej. A. uchodził za człowieka powiązanego z rosyjską mafią. Przelewy z transakcji dokonywanych przez Petron z rosyjskimi kontrahentami dokonywane były poprzez Kredyt Bank na konto włoskiej firmy Fiatagri, której z Petronem nie łączyły żadne związki”.

OFICER: PANOWIE NIE ZROZUMIELI OPERACJI
Wedle weryfikatorów wschodnie służby, inspirując tego rodzaju sytuacje, dążyły do dyskredytowania polskich firm, przez udo­wadnianie, że zajmują się one jedynie szpie­gowaniem rosyjskiego przemysłu obronnego. „W oczywisty sposób przyjęta przez Rosjan strategia zmierzała do kompromitowania Polski na międzynarodowym rynku zbroje­niowym” - czytamy w dokumencie. Oficer WSI: - Panowie, którzy interpretowali doku­menty, nie zrozumieli operacji, której celem było wyciąganie planów i sprzętu wojskowego z Kaliningradu oraz zdobywanie tam agentury.

SZLAK: ROSJA-POLSKA-IRAK
Ciekawie zapowiada się wątek dotyczący handlowania przez Rosjan bronią za pośred­nictwem polskich firm z objętym embargiem Irakiem w latach 2004-2006. Jednak w do - kumencie brakuje konkretów. Weryfikatorzy piszą tak: „W oparciu o polskie firmy Rosja podejmowała starania zorganizowania kanałów dostaw broni do Iraku. Nie zawsze organizowane za pomocą polskich firm ka­nały dostaw wiodły bezpośrednio do Iraku. Niejednokrotnie radziecka broń była do­starczana najpierw do krajów sąsiadujących z Irakiem. Wśród krajów funkcjonujących w sferze dostaw radzieckiego uzbrójenia wymienić należy Jordanię, Syryjską Republikę Arabską oraz Islamską Republikę Iranu”

WYSZKOLENI W ZSRR
Rozdział o powiązaniach w branży handlu bronią między Polską a Rosją kończy się wnioskiem: „Spora część kadry dowódczej [polskiej - red.] doskonale zdawała sobie sprawę z faktu, że handel bronią jest jednym z zasadniczych narzędzi budowy strefy politycznych wpływów Rosji”. Skąd mieli to wiedzieć?
Bo, jak piszą weryfikatorzy, polscy do­wódcy jeszcze przed rozpadem ZSRR brali udział w szkoleniach organizowanych przez stronę radziecką, na których ten element strategii był omawiany. Ten rozdział tema­tyczny zamyka rozbudowana tabela, w której znajdują się dane o 28 podmiotach polskich i rosyjskich, które realizują niepożądaną, wedle weryfikatorów, działalność w branży handlu bronią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz