PiS - konstytucja 2010.pdf

piątek, 17 stycznia 2014

Muzeum żebractwa



Marek Król

 


Róbta, co chceta, niech żyje tandeta! To od lat obowiązujące hasło partii i rządu.
Pendolino czekające na tory, po których mo­głoby jeździć, to symbol tandetnego i sko­rumpowanego rządu. III RP jest po prostu tandetną kopią PRL. Wystarczy przed „Wia­domościami” włączyć TVP Historia i zoba­czyć powtórkę „DTV” z czasów PRL. Widać natychmiast, że resortowy Piotr Wincentowicz Kraśko jest kopią Marka Tumanowicza. Te same bzdurne zamulenia informacyjne tworzą główne wydania wiadomości w PRL i w III RP. Oba programy dezinformacyjne mają za zadanie narzucenie telewidzom je­dynie słusznej wizji świata i Polski, zgodnej z interesem władzy. Dalej więc rządzi resor­towy Tumanowicz-Kraśko, by żyło się lepiej partii i rządowi. Jedyna różnica to obowiąz­kowa prezentacja w każdych „Wiadomoś­ciach” jakiegoś ciężko chorego, najczęściej dziecka. Ten Kraśkowy wyciskacz łez służy uwiarygodnieniu prowadzących program dezinformacyjny jako wrażliwych na ludzką krzywdę. Niestety wielu ciągle wierzy w ten kicz informacyjny telewizji publicznej. No cóż, róbta, co chceta, niech żyje tandeta TVP!

O wysoki poziom tandety rządowej ze szczególną starannością dba wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Jak poinformowała w wywiadzie w rządowej „GW”, po upadku huty szkła w Krośnie, za unijne pieniądze wybudowano tam muzeum. Zamiast huty jest teraz muzeum szkła, „najbardziej docho­dowy projekt kulturalny w Polsce” - oświad­czyła wicepremier. Takich idiotyzmów w tym wywiadzie jest więcej i nie wiadomo tylko, co głupsze: pytania dziennikarek „GW” czy odpowiedzi Bieńkowskiej. Przypomnę, że pomysł zamiany produkcji w muzeum jest stary jak Platforma Obywatelska. Po upadło­ści stoczni w Gdańsku, też za środki unijne, wybudowano tam muzeum „Solidarności”. Zapewne wkrótce dogorywający „Cegielski” w Poznaniu zostanie zamieniony w muzeum sfinansowane przez Bieńkowską.
PO zniszczyła niemal wszystkie przedwo­jenne brandy przemysłowe, co nie udało się nawet komunistom w PRL. Wylansowano za to nową markę III RP - żebraczo-pospolitą. To nie tylko dotacyjna Bieńkowska, lecz także kombinat Jerzego Owsiaka, czyli WOŚP. Setki tysięcy wyciągniętych, zwłaszcza dziecię­cych, dłoni stanowi największe osiągnięcie żebraczo-pospolitej. Owsiak chwali się, że WOŚP to dumny produkt made in Poland. Czas więc stworzyć, dopóki są pieniądze unijne, muzeum żebractwa w Polsce. A w nim, dla turystów, pamiątkowe serduszka made in China, i podstawka pod skarbonkę w kształcie głowy Owsiaka z tajwańskiego lateksu.

WSieci
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz